Bezpieczeństwo zakupów zapewnia Nextranet.pl

Ebooki, audioobooki i prasa cyfrowa w zasięgu Twojej ręki.

Sklep z Ebookami
Książki Elektroniczne

główne menu

Partner nexto

Sitko - ebook

20,00 19,00 zł (zawiera 23 % VAT)
38 pktProgram lojalnościowy

  • EPUB (znak wodny)
  • MOBI (znak wodny)

Marek Zychla 

24.06.2019

polski

392

Phantom Books

978-83-66135-12-3

Opis:

To nie jest książka, której istotę da się zamknąć w trzech pełnych ogólników zdaniach. Tajemnica wciąga, serce drży w obawie o losy rozdzielonej rodziny, klimat polskich blokowisk miesza się z egzotyką irlandzkiej mitologii, a to wszystko napisane z polotem, z humorem, to znów z poetycką wręcz wrażliwością. Niezwykły to koktajl, nie do opisania! Musicie przeczytać sami. A gdy to zrobicie, pewnie zapragniecie zacząć znów od początku.

Marta Krajewska

„Sitko” Marka Zychli to mocna, inteligentna i pełna humoru powieść. O taką fantastykę chodzi.

Marta Sobiecka – Dzika Banda

„Sitko” to kolejna powieść Zychli, która eksploruje świat irlandzkiej mitologii, przy czym zawiera w sobie wiele prawd o człowieku, ale i wiele lęków oraz… nadzieję. Oscyluje pomiędzy grozą a groteską, a do tego promieniuje gaimanowską wiarą w to, że postacie z mitów i legend istnieją naprawdę. Mariusz Wojteczek – Grabarz Polski

Potrzeba talentu, aby połączyć świat irlandzkich legend, opowieść o życiu emigrantów, fantasy i grozę w taki sposób, by efektem była opowieść nie tylko spójna, ale i wciągająca, angażująca od pierwszej do ostatniej strony i zostająca w głowie jeszcze na długo po zamknięciu książki. Natomiast trzeba zdecydowanie czegoś więcej niż tylko talent, by z taką łatwością tworzyć własny artystyczny język i z akcesoriów gatunkowych zbudować narrację zakorzenioną w wielu kontekstach, a jednak niebywale indywidualną. Może po prostu trzeba być Markiem Zychlą?

Wojciech Gunia – Horror Weird Fiction

 

FRG.

Prolog

– Naga Emily Blunt – szepnął, po czym przywołał aktorkę na arenę wyobraźni.

Wsunął sobie lewą dłoń pod policzek, a prawą między uda. Poczuł ciepło po wewnętrznej stronie powiek, co zrzucił na karb wielogodzinnego przesiadywania przed laptopem, na którym oglądał seriale Netflixa. Starał się nie myśleć o poduszce, twardniejącej z każdą nocą.

Biceps mężczyzny drgnął delikatnie, a po chwili ciut mocniej. W dodatku coś zaczęło skapywać mu z nosa. Jęknął, po czym sięgnął do stolika po komórkę. Podświetlił ekran i przyjrzał się zmoczonej dłoni. Odetchnął z ulgą. To nie była krew, tylko zapowiedź kataru.

Położył się ponownie, kompletnie rozbudzony, a wyimaginowana Emily Blunt zdążyła się już ubrać i za cholerę nie mógł jej namówić do kolejnego negliżu. Mózg przypomniał mu za to filmik edukacyjny sprzed lat, w którym niedokręcony kran spuścił całą wodę z jeziorka, zmieniając je w pustynię.

A jak się odwodnię? – przemknęło mężczyźnie przez głowę. Zaraz po tym napłynął ból. Krótki, ale potężny i obezwładniający. Chwilę później już nie żył.

– Niech mnie diabli, jeśli nie jest prawdą, że do trzech razy sztuka! – Wysoki brunet wyszedł z szafy i zamknął za sobą skrzypiące drzwiczki. Do kieszeni wsunął smolisty sześcian, po czym uśmiechnął się samymi ustami. – Trafiłem w oczy, nochal, zahaczyłem o ramię i wreszcie prosto w serducho!

– Czyli raczej do czterech – poprawił go drugi z mężczyzn, który wyczołgiwał się spod stygnącego łóżka. Pomimo licznych deformacji ciała radził sobie nadzwyczaj sprawnie.

– To przez kostkę – narzekał pierwszy. – Zamiast koncentrować, dekoncentruje. Zimna jak pierd trupa, że tak pozwolę sobie pozostać w temacie. Aż ręce drętwieją po łokcie! W sumie źle się wyraziłem, przecież trup nie pierdzi. Przynajmniej nie świadomie. Uważaj na garb! – przerwał rozważania nad naturą zwłok; nie zdążył jednak ostrzec kolegi. Ten półokrągłymi plecami uszkodził drzwi od szafki.

– Sucza mać! – zaśmiał się drugi. – Zamyśliłem się.

Podeszli do zwłok. Smród odchodów przegryzał się przez warstwy kołdry. Brzydszy z dwójki wyciągnął z kieszeni tubkę z niebieską maścią, którą posmarowali sobie skórę pod nosem.

– Tak lepiej. – Brunet odetchnął głęboko. – Całkiem niezły ten… – przeczytał szary napis – TransSmell? Kto wymyśla te nazwy? – Oddał tubkę koledze i jednym ruchem wyciągnął poduszkę spod zasmarkanej głowy gospodarza. Rozpruł ją szponem kciuka, powąchał. – O, włóknina silikonowa. Jak sobie gówno kupisz, tak się wyśpisz. – Pokręcił z dezaprobatą głową.

– Powyłączaj alarmy i pozaprószuj ogień. Nie chcemy, żeby powrócił jako zombiak. – Garbaty rozrzucał po podłodze niedopałki papierosów. – Nie ten pieprzony zwyrodnialec.

– „Pozaprószuj”? – zdziwił się Brunet. – Czy ty już niczego nie czytasz?

– Nie. Najlepsze historie pisze samo życie.

– Czasami wydaje mi się, że robisz to specjalnie. Przyznaj się, co?

– Skupnij się lepiej na kostce.

Godzinę później pruli już zdezelowaną corsą po najbliższej autostradzie.

– Zwolnij – Garbus nie prosił, Garbus żądał. – Tłuczemy się dwudziestoletnim gruchotem z silnikiem niewiele większym od puszki coli. Ludzie nie powinni widzieć, że zasuwasz – spojrzał na zapracowane zegary – dwusetką.

Brunet zdjął nogę z gazu, marudząc coś o byciu i niebyciu szefem. Daleko za nimi wilgotny Dublin wypełniał się multikulturowym snem. Przed nimi gęstniała noc z rozciągniętą po horyzont taśmą odblasków.

– Opuść tę cholerę na asfalt! – warknął Garbaty. – Czy ciebie całkiem Taranis opuścił?

Koła samochodu uderzyły o drogę. Zapiszczało, na moment przygasły światła.

– Sorki, zamyśliłem się. Mam stresującą pracę. Ciągle w rozjazdach!

– Zdrzemnij się. – Długa, poskręcana ręka Garbatego chwyciła za kierownicę. – To ci dobrze zrobi. Obudzę cię przy naszym zjeździe.

Brunet podał koledze kostkę.

– Nie szalej – zaśmiał się i od razu zasnął.

Pasażer-kierowca myślał o kolejnym zleceniu i o wplątanych w nie dzieciach.

Lubił dzieci. Sam przecież długo nim był.

Opinie o produkcie


Bądź pierwszą osobą, która doda opinię. Kliknij tutaj.
 
  100% gwarancji satysfakcji Możesz absolutnie bez żadnego ryzyka kupić wybrany produkt z naszej oferty. Chcemy przekonać Cię, że cyfrowe publikacje to przyszłość. Jesteśmy pewni, że ta forma publikacji przypadnie Ci do gustu, dlatego też dajemy 100% gwarancję. Dzięki temu możesz mieć pewność, że albo będziesz zadowolony z naszych produktów... albo zwrócimy Ci pieniądze.
Kup Sitko - ebook
Forma zakupuCena

Sitko - ebook

20,00 19,00 zł (zawiera 23 % VAT)
38 pktProgram lojalnościowy
    • EPUB (znak wodny)
    • MOBI (znak wodny)

Twój koszyk

Koszyk jest pusty.
Gwarancja satysfakcji

Nowości

  1. 1.Rebel Fleet. Tom 3. Flota Alfa
  2. 2.Pieśń syreny
  3. 3.Iris McBlack 1. Kryształowe serce
  4. 4.Star Force. Tom 11. Zagubieni
  5. 5.Gra, w której żyjemy
  6. 6.Berserk: Spowiednik
  7. 7.Wysłannicy. Tom 3. Cedyno
  8. 8.Żelazne werble
  9. 9.Zapomniane miasto
  10. 10.Ostatni strażnik. Tom I Zdrada Gorotończyków

Najchętniej kupowane

  1. 1.Rebel Fleet. Tom 3. Flota Alfa
  2. 2.Star Force. Tom 11. Zagubieni
  3. 3.Zwiadowcy 14. Pojedynek w Araluenie
  4. 4.Zwiadowcy. Księga 1: Ruiny Gorlanu
  5. 5.Iris McBlack 1. Kryształowe serce
  6. 6.Zwiadowcy. Księga 4: Bitwa o Skandię
  7. 7.Władcy chaosu
  8. 8.Berserk: Spowiednik
  9. 9.Zwiadowcy. Księga 2: Płonący most
  10. 10.Zwiadowcy. Księga 3: Ziemia skuta lodem